Watch and Download Full Movie Rings (2017)

Image Movie Rings 2017

Rings (2017)

HD | 2017 | 102 minutes | Horror.

4.8

Movie ‚Rings’ was released in February 1, 2017 in genre Horror. F. Javier Gutiérrez was directed this movie and starring by Matilda Anna Ingrid Lutz. This movie tell story about Julia becomes worried about her boyfriend, Holt when he explores the dark urban legend of a mysterious videotape said to kill the watcher seven days after viewing. She sacrifices herself to save her boyfriend and in doing so makes a horrifying discovery: there is a „movie within the movie” that no one has ever seen before.

Actors : Matilda Anna Ingrid Lutz, Alex Roe, Johnny Galecki, Aimee Teegarden, Bonnie Morgan, Vincent D’Onofrio, Laura Wiggins.
Producer : Walter F. Parkes, Laurie MacDonald.
Director : F. Javier Gutiérrez.
Release : February 1, 2017

Incoming search terms : Watch Rings 2017 Online Free, Rings 2017 Watch Online, watch full Rings movie, watch full Rings movie online, trailer movie Rings, Watch Rings 2017 Online Free hulu, watch full film Rings, live streaming film Rings 2017, Rings movie download, movie Rings download, Watch Rings 2017 Online 123movies, streaming Rings movie, watch film Rings 2017 now, live streaming film Rings online, Watch Rings 2017 Online Megashare, download film Rings 2017, Watch Rings 2017 Online Free Putlocker, Watch Rings 2017 Online Free 123movie, Watch Rings 2017 Online Free megashare, download movie Rings 2017 now, Watch Rings 2017 For Free online, Rings live streaming movie, streaming Rings 2017, Watch Rings 2017 Online Viooz, Watch Rings 2017 Online Free Viooz, Rings streaming, Watch Rings 2017 Online Putlocker, Streaming Rings 2017 For Free Online, Watch Rings 2017 Online Free netflix, Watch Rings 2017 Online 123movie, Streaming Rings 2017 Online Free Megashare.

Please like & share:
var addthis_config = {
url: „http://niepolka.pl/movie-rings/”,
title: „Watch and Download Full Movie Rings (2017)”
}

Please like & share:

37 thoughts on “Watch and Download Full Movie Rings (2017)

  1. Kobiety cesarke uważaj za wydobycie a nie poród. Ja osobiście nie uważam sie za lepszą bo rodzilam naturalnie bo karmilam swoje dziecko 13 mc piersią. Wiadomo każda matka chce dla swojego dziecka jak najlepiej jeśli by mnie sytuacja zmusiala bym dala sie pokroić za córkę. A co do cesarski uważam was matki za bohaterki ja nie wiem czy bym dala radę. To straszny bol jak ciągną szwy to straszny bol jak sie chodzi . Ja po porodzie odrazu chodzilam mylam sie .. Sybko doszłam do siebie

  2. Nie pojmuję tego, nie umiem zrozumieć.
    Karmienie piersią jest naturalne, więc po co z siebie robić świętą krowę, bo ja karmiłam piersią, to trzeba mi postawić pomnik i padać przede mną na kolana. Nie oceniajmy nikogo, a każdemu będzie się żyło łatwiej i lepiej. Jak słyszę to porównywanie cesarek i porodów naturalnych, to krew mnie zalewa – jaka jest różnica? Dla mnie żadna, ból, który towarzyszy poważnej operacji, rana, która nie zawsze goi się dobrze i blizna, która pozostaje na całe życie czyni Cię taką samą Mamą, jak ta która urodziła siłami natury. Mali ludzie, którzy biegają za Tobą i milion razy dziennie wołają:”mama, mama, mama” – to jest wyznacznik macierzyństwa, a nie wszystkie te wymysły „idealnych” mamuś.

  3. Piona – moje też się nie urodziły. Nie wiem chyba jakoś się teleportowały na drugą stronę 🙂 Świetny tekst!

  4. Może zaczne od tego ze tez usłyszałam ze nie urodzilam bo mialam poród kleszczowy wiec dziecko ze mnie „wyjeli szczypcami” nie wazne ze wcześniej przez 8h parłam a rodzilam ponad 13,nie wazne ze moje dziecko moglo umrzc…
    ja powiem tak…poród to poród…nie wazne czy CC ,SN czy jeszcze inny,nie to jest w tym najważniejsze tylko zdrowie i zycie dzieci a przechwalki w stylu”ja miałam gorzej” są na naprawde niskim poziomie

  5. Piękny tekst. nic dodać nic ując. Równiez miałam 2 cesarki, nie ze swojego wyboru !!!. Wśród naturalnie rodzących „MATRON” panuje stereotyp, że cc nie boli. Uwierzcie mi drogie Matki Polki, że boli, szczegolnie jeśli decyzja o cc jest podjęta nagle, gdy znieczulenie zewnątrzoponowe jeszcze nie zadziałało, a ty czujesz szarpanie jakby obdzierali Cię ze skóry. Nie zapominajcie drogie królewny, że po cc dochodzi się dniami, niektóre tygodniami. 3-4 doby w szpitalu jest walką z ciągłym bólem, niemocą wyprostowania się i stawiania kroków, jakby uczyło się chodzić, a przecież do tego dochodzi opieka nad dzieckiem. W szpitalu, leżałam z 2 dziewczynami, które pierwsze dziecko rodziło naturalnie a 2 z różnych przyczyn przez cc i uwieźcie mi, zarzekały się że nigdy więcej cesarki, bo poród naturalny to przy CC jak załatwienie potrzeby fizjologicznej !!! i takie opinie dziewczyn, które przeszły przez jedno i drugie są najbardziej wiarygodne .

  6. A mnie tak zwyczajnie wkurzają te porównania. Bo co osoba rodząca naturalnie może powiedzieć o cesarce i odwrotnie. Ba! Co ktoś może wiedzieć o moim bólu. To ja czuję, nie ktoś.
    Każda z nas jest inna i każda inaczej wszystko odczuwa. Nie ważne czy rana jest w kroczu czyna brzuchu. Są matki, które nigdy nie rodziły bo nie było im to dane, a mimo to są najlepszymi matkami na świecie.

    1. Swoim ostatnim zdaniem postawiłaś kropkę nad tymi wywodami 🙂 dziękuję:*

  7. Święte słowa! Podobnie jest z karmieniem piersią. Co z Ciebie za matka jeśli nie karmisz! Ja rodziłam naturalnie i uważam, że była to najgorsza rzecz jaka mi się w życiu przytrafiła i o mały włos nie doszło do tragedii. Nigdy w życiu nie chcę tego powtarzać i przy kolejnym dziecku będę się umawiała na godzinę na cesarkę. Źle dla mnie? Źle dla dziecka? Moje ciało, moja trauma, mój poród, moje dziecko i nikomu nic do tego! Ludzie to czasami są imbecyle.

  8. Wczoraj na moim blogu pojawił się wpis dotyczący hejtu głównie w parentingu. Mimo, że rodziłam naturalnie, bez znieczulenia i karmiłam choć krótko, to jednak karmiłam piersią, to nie uważam się za lepszą matką. Każda mama bez względu na to w jaki sposób jej dziecko przyszło na świat jest bohaterką. Każda z nas zasługuje na szacunek, bo ciąża to ciężki czas nie tylko dla organizmu poświęcamy swoje życie i cało dla małej istoty, która żyje pod naszym sercem. Smutne jest, że ludzie nadal są zacofani choć w XXI wieku to raczej nie powinno mieć miejsca. Jesteś wspaniałą matką, która dała życie człowiekowi i bez względu jak wyglądał Twój poród, to był to cud narodzin. Pozdrawiam.

  9. Patrycja, moją historię znasz- pierwszy poród”naturalny” (z naturą nie miał nic wspólnego), potworna trauma i decyzja o drugim dziecku odwlekana w nieskończoność, drugi poród – cięcie (zaplanowane, poprowadzone profesjonalnie). Kobiety mamy XXI wiek a znieczulenie jest standardem nawet przy wypełnianiu zęba u dentysty. I dla mnie ryzyko zrobienia krzywdy dziecko przy pseudo naturalnym porodzie to nie bohaterski wyczyn a… Składam Tobie hołd bo do mnie przy obu porodach przeżyłaś i „naturalny” i cięcie.

  10. Same sie nakrecacie i próbujecie dowartościować. Jestem bohaterką bo urodziłam moje dziecko, rodziłam naturalnie!!! A czy Ty jestes bohaterka to mnie średnio interesuje… To jest jak z miejszoscia narodowa ktorej niedlugo trzeba bedzie sie klaniać!!! I skad te kobiety ktore mialy cesarke wiedza jak jest rodzic naturalnie??? Rodzily naturalnie?? Oswieccie mnie??! To tak samo jak ja nie wiem jak to jest miec cesarke, bo jej nie mialam!!! troche szacunku dwustronnego!

    1. O tym własnie się rozpisujemy o szacunku – o tym, że wszystko jedno jak ważne by być dobrą matką. Nie staram się dowartościowywać bo zwyczajnie tego nie potrzebuję a już na pewno nie zamierzam kreować się na bohatera w przeciwieństwie do wielu rodzących naturalnie kobiet. Najwięcej trolli jest wśród matek rodzących naturalnie – przypadek? Nie sądzę. My się nie nakręcamy a jedynie odbijamy piłeczkę. Piszą do mnie kobiety zarówno po cesarkach jak i po porodach naturalnych spotykających się z dyskryminacją. Niestety tych po cesarkach jest więcej.

  11. Wiele z matek rodzących przez cc zaczęło swoj poród naturalnie i to nie był ich kaprys, że skończył się cc. Najczęściej robi się je by ratować dziecko lub matkę, tych planowanych ze strachu chyba jest sporo mniej.
    Polka też urodzona przez cc, ale zaczęło się naturalnie. Nikt się nie zastanawia nad formą porodu gdy jego dziecko traci tętno, ważne by zdrowe przyszlo na świat.
    Teraz w deugiej ciąży chcialabym rodzic naturalnie, ale nie nastawiam się, bo wiem że może się wszystko zdarzyć. Tym świętym matronom przy kolejnym porodzie także.

    1. Iza, dokładnie! Moją Melanie rodziłam 10 h, ale to już nie istotne że miałam bóle krzyżowe, że co 5 minut skurcze, że tętno spadało, a ciąża dwa tygodnie przenoszona. Istotne tylko to, że zakończone cesarka więc o porodzie nie wiem nic. Owszem, o bólach partych nic nie wiem. Ale sam poród nie uczynił mnie matką. Matką się stałam jak sama, bez pomocy ogarnialam wszystko przy dziecku, a także dom, męża i studia.

  12. Temat był walkowany kilka miesięcy temu odnośnie głośnej akcji – żeby wstydzić się blizny.
    Jak któraś potrzebuje się dowartosciowac tym, że jest lepsza to żal mi jej. Każda jest matką. Najlepszą w oczach swojego dziecka. Miałam dwie cesarki. Mam tylko jedno dziecko. Los nie dał mi rodzić naturalnie ale dziękuję mu że moje dziecko jest zdrowe i… Żywe. Jestem mamą. Bez wątpienia. I nie obchodzi mnie czy któraś jest lepsza – to zweryfikuje życie i czas a nie sposób porodu.

    Buziaki

  13. Trochę demonizujesz tu kobiety rodzące naturalnie… Tak naprawdę to nie ma znaczenia jak urodzi się dziecko. Ważne by urodzić je w sposób nie zagrażający życiu jego i mamy. Ja miałam dwa porody naturalne i nie czuję się lepsza czy też gorsza z tego tytułu. Pierwszy poród mega ciężki, moje dziecko też traciło tętno, ale z powodu braku wolnej sali musiałam urodzić naturalnie, udało się bez kleszczy ale za to maleństwo zostało „wciśnięte” ze mnie siłą. Było mi wtedy wszystko jedno jak urodzę… Drugi poród też był naturalny ale bez komplikacji i cieszyłam się bo nie chciałam przechodzić pooperacyjnej traumy. Uważam że zbyt duża wagę przykłada się do tego tematu. W końcu poród to tylko maleńki początek-„incydent”. I nie sądzę by świadczył o tym kto jest dobrą a kto złą mamą…Na miano dobrej mamy przecież pracujemy przez całe życie naszych pociech. 🙂

    1. oj chciałabym żeby tak było – tzn. żeby to było tylko moje demonizowanie :)Jedno jest pewne każda z nas jest wyjątkowa – każda z nas jest mamą 🙂

  14. Dla mnie to dyskusja w stylu „Kto jest większym męczennikiem”… i to jest zastanawiające… Z której strony przez macicę na piedestał prawdziwej matki? To głupie – przecież mało kto się nie chełpi tym, ze pozwolił sobie wyrwać zęba bez znieczulenia, dlaczego poród jest traktowany w taki dziwny sposób? Czy już nie ma lepszego powodu by się poróżnić? Tylko miejsce blizny, różne doznania bólowe? Nawet autorka przytacza jakieś wyssane z palca (!!!) statystyki o trollach, czy matkach zabijających dzieci …. po co? Droga Matko – Nie – Polko, naprawdę przykro mi, że „te twoje koleżanki” są głupie i upraszczają ocenę rzeczywistości, by połechtać swoje ego-matki-męczennicy. Ale Ty chyba wiesz, że opinią głupich nie należy się przejmować, więc wyluzuj i uśmiechnij się 🙂 Do tych – co namaszczają się przez opowieści o wielogodzinnych skurczach, parciach i takich tam innych atrakcjach – nie dotrze Twoja argumentacja, spłynie po ich tłustej, wypielęgnowanej powłoce – jak po kaczce 🙂 …. A zamiast odbijać piłeczkę – proponuję podać sobie rękę 🙂

  15. Koleżanka miała dwie cesarki, po każdej dochodziła do siebie przez miesiąc, super nie, przecież nie nam ęczyła się tak jak ja, tylko, cesarka to OPERACJA, a po naturalnym porodzie na drugi dzień śmigałam bez problemu

  16. Ja rodziłam naturalnie bo cesarki się po prostu boję. Wiadomo że jak są powody medyczne to nasze filozofie i zachcianki idą w kąt. Ale nie czuję się lepsza bo i co to ma za znaczenie? Niektóre kobiety nawet nie myślą o porodzie naturalnym bo się boją i od razu wybierają cesarkę. A ja się boję cesarki. Można by roztrząsać który strach jest bardziej racjonalny itp ale to tak jakby się spierać czy lepsi są ci którzy się boją pająków czy ci co węży. Jak dla mnie te matki które tak mówią to po prostu chcą się dowartościować kosztem innych

  17. Szczerze to mam wrazenie, ze problem jest rozdmuchany. Nie znam osobiscie zadnej kobiety, ktora rodzac sn wywyzszalaby sie czymkolwiek. Rozmawialysmy o tym jak porod okrutnie boli. Wspolczulysmy jednej kolezance, ktora bardzo chciala rodzic sn ale skonczylo sie cc. Ona tez zalowala, ale krotko, synek zaprzatal mysli skuteczniej 🙂

    Zaczynam dochodzic do wniosku, ze po cc niektorym kobietom sie po prostu wlacza jakis kompleks, nie dlatego ze ktos sie wywyzsza (nawet natrollowatych forach tego nie napotkalam), ale chyba dlatego ze kobiety zmuszone okolicznosciami do cc maja poczucie, ze czemus waznemu nie podolaly (jak bardzo niepotrzebnie!!!!), a te ktore cc wybraly nie raz wpadaja w poczucie winy i nie ma to nic wspolnego z postawa kobiet rodzacych sn.

    Im dalej w czas tym bardziej przekonujemnie koncepcja, ze kobieta powinna miec wybor, jak chce urodzic. W koncu cokogo obchodza nasze lęki czy preferencje. To nasze cialo i nasza psychika.

    1. Otrzymałam dzisiaj mnóstwo wiadomości i to także od kobiet rodzących sn, które spotkały się z krytyka ze strony kobiet po cięciu. Dzisiejszy tekst i ta dyskusja świadczą a także wiadomości i komentarze świadczą o tym jak bardzo kobiety ze sobą walczą. Niepotrzebnie.

  18. No i bardzo bardzo mi sie nie podoba sugestia, ze te maltretujace itp tokobiety rodzace sn, nigdy cc… Skad ta wiedza? W TV jakos nie podaja kto jak rodzil, gdy naglasniaja przypadki znecania sie nad dziecmi… rownie przykre jest przegiecie anty-sn z uzyciem takich „argumentow”.

  19. Nie przejmuj się. Domyślam się jak mogą boleć takie słowa. Ja rodziłam naturalnie, a druga ciąża zakończyła się cesarką. Powiem szczerze, że przez tą presję społeczna też miałam momentami myśli, że nie urodziłam swoich dzieci… Ale to minęło. Głowa do góry 🙂

  20. Jakże podoba mi się Twój wpis 🙂 mądry i dumny. Jak niektórym niewiele trzeba, by uważać się za kogoś lepszego. Zupełnie bezpodstawnie zresztą. Mam też dość tej pierdząco wymądrzającej się nagonki czy to dot. sposobów porodu czy karmienia piersią. Mój syn bez cesarki zwyczajnie by się nie urodził. Ja bym po prostu umarła
    To powiedział mi ordynator przed operacją. Jestem dumna ze swej cesarskiej blizny. Pozdrawiam i dzięki za świetny wpis.

    1. Pozdrawiam 🙂 wSZYSTKIE POWINNYŚMY BYĆ DUMNE BO JESTEŚMY MATKAMI WSPANIAŁYCH DZIECI – nie przez droge jaką przyszły one świat 🙂

  21. Witaj…ja te same słowa usłyszałam od lekarza, faceta rzecz jasna…który miał obchód…

    „Jak się pani czuje?”
    Ja ledwo żywa, obolała, spłakana, z zespołem popunkcyjnym, niemogąca się ruszyć z bólu, błagająca o ketonal, morfinę, dobicie mnie… : „Jak kobieta, która urodziła….”
    „No co pani żartuje?! Przecież pani nie rodziła!
    Co? To co zrobiłam, wysrałam? Se myślę, mówiąc, ” a co niby zrobiłam? Skąd jest mój syn, z nieba?”
    „Nic pani nie zrobiła, przyjechała pani do szpitala….” I odszedł…

  22. Współczuję takich koleżanek, ja nie spotkałam się z taką opinią, chociaż urodziłam przez cc. Może warto zrobić selekcję znajomych?

    1. Na szczęście to nikt bliski 😉 niestety z tego co dziewczyny piszą słyszą to u lekarzy, w piaskownicy i innych miejscach więc problem niestety jest.

  23. Szkoda nerwów. Same urodziłyśmy się przez cesarkę. Czy jest w tym coś złego? Jasne, że nie. A wszystkie wymądrzające się mamuśki niech zajmą się swoim porodem, a nie zajmują się cudzymi sprawami.

  24. Witam, po przeczytaniu tego posta zastanawiam się czy Ty rozumiesz to co sama piszesz. Mówisz o braku szacunku, a powiedz mi gdzie jest Twój szacunek kiedy piszesz, ze kobieta 3 godziny po naturalnym porodzie lata z dupskiem po korytarzu, albo wytykasz że rzuca kurwami na porodowce? Akurat Ty chyba rzeczywiście nic nie wiesz na temat porodu naturalnego, bo wiedziałabyś że różnie się reaguje na ból-niektore nawet rzucają kurwami! Wow rozumiesz?! Chcesz aby szanować to że niektóre kobiety nie urodziły naturalnie, ale Ty widzę średnio szanujesz te które jednak dały radę. A jeśli uwazasz że poród NATURALNY jest tak samo naturalny jak oddychanie i robienie kupy to wspolczuje Ci głupoty! Chyba rzeczywiscie nie masz pojęcia czym porod jest.

    1. A ja współczuje, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem ale 90% naszego społeczeństwa nie potrafi więc wybaczam 😉

      1. Piszac „drzesz morde” lub „latasz z dupskiem” okazujesz szacunek? Moze wiele osob nie potrafi czytac ze zrozumieniem, ale Ty piszesz cos czego nie rozumiesz… Przepraszam za brak polskich znakow.

        1. Wystarczy doczytać zdanie – ” …od takich matek najczęściej słyszę krytykę w stosunku do matek ciętych….” bo to włąśnie one opowiadały mi o tym jak krzyczały, przeklinały itd… Zastanawiam się czasem czy ludzie czytają całe teksty czy wyrywają z kontekstu jedno zdanie do którego potem ustosunkowują się w komentarzu… Tak się składa, że mam okazję towarzyszyć przy porodach jako fotograf…widzę kobiety rodzące w milczeniu i krzyczące co akurat znaczenia nie ma żadnego… na prawdę jestem ostatnim człowiekiem, który do takich rzeczy odnosi się bez szacunku… doskonale rozumiem co piszę i niestety to własnie najczęściej od samych rodzących naturalnie słyszę takowe stwierdzenia – użyte zostały one dla zobrazowania sytuacji jaka jest częsta gdzie umniejsza się nasze cierpienia, troski i przeżycia tylko dlatego że rodząca przez cięcie nie miała skurczy i nie krzyczała… Pozdrawiam

Comments are closed.