Czas przecieka ludziom przez palce

Czas przecieka ludziom przez palce… biegną wciąż narzekając, że nie ma czasu na życie…Przez lata starałam się rozwikłać zagadkę… co robić i jak żyć by czas nie leciał jak szalony… w końcu znalazłam… w końcu wiem… po prostu żyję…

Moje życie tez kiedyś gnało, też nie potrafiłam i nie chciałam się zatrzymać, też marudziłam jakie to straszne, że ten czas tak szybko leci… a potem usiadłam i przeprowadziłam analizę swojego życia, analizę tego kiedy czas leciał mi szybciej, kiedy wolniej a kiedy zdawała się stać w miejscu… i odkryłam tajemnicę…tajemnicę życia bez obrażania się na upływający czas…

Jak to się stało, że teraz czas nie przecieka mi przez palce? Po prostu żyję i smakuje każdą chwile jakby jutra miało nie być…

Cieszę się słońcem tak bardzo jakby za chwilę miało zniknąć  na wieki, jakby wokół miały na zawsze zapanować ciemności egipskie.

Cieszę się deszczem jakby miał padać po raz ostatni, smakuje krople i moknę by wchłonąć go całą powierzchnia swego ciała.

Cieszę się dniem jakby noc miała nastać na zawsze i cieszę się nocą jakby słońce nigdy miało nie wzejść.

W każdej sytuacji szukam plusów i wyciągam to co dla mnie najlepsze…bo nic nie dzieje się bez przyczyny, wszystko dzieje się po coś… coś na co kiedyś się  wkurzałam po latach okazało się zbawieniem.

Czas… to od nas zależy jak go wykorzystamy.

Kiedyś jechaliśmy na koncert a ja skupiałam się na robieniu zdjęć, próbie zarejestrowania czegokolwiek by pamiątka była… ani się obejrzałam a koncert się skończył – zdjęcia fatalne, na filmikach nic nie słychać a ja skupiałam się ponad godzinę na tym by nie spadł mi w tłumie telefon. Teraz jadę na koncert pstrykam pamiątkową fotę na początku a potem się rozpływam, przepadam i ta chwila trwa i trwa, nie słyszę ludzi dookoła, nie myślę o niczym tylko o tym by chłonąć każdy dźwięk dobiegający do mnie ze sceny. Delektuję się tym… to takie proste…

Kiedyś w każdej sytuacji starałam się by wszystko było idealne… urlop, urodziny dzieci, nawet zabawa…to wszystko trwało tylko chwile bo czekałam na koniec by z zadowoleniem stwierdzić jaka jestem zajebista… do tego zdjęcia, wciąż je robiłam, wszędzie i ciągle –  byłam wszędzie obecna ale jakby wszystko mnie omijało… Teraz praktycznie nie zabieram ze sobą aparatu. Czasem pstryknę kilka zdjęć w 3 minuty (jak te widoczne niżej) a potem po prostu żyję, delektuje się.

Przestało mi zależeć na tym by uwiecznić każdy uśmiech, każdy gest i każde słowo – teraz po prostu się tym cieszę. Nie czekam już na więcej jak kiedyś…kiedyś kiedy mój syn podniósł głowę a ja już z utęsknieniem czekałam na dzień w którym będzie raczkował, potem chodził, mówił, jeździł na rowerze….ciągle na coś czekałam a to czekanie sprawiało, ze czas uciekał mi przez palce…teraz nie czekam… teraz żyje chwilą i pragnę by trwała…

Czas zdaje się płynąć wolniej a ja jestem po prostu szczęśliwsza… Teraz znajduję czas na sen, pracę i zabawę bez żadnych wyrzutów sumienia…

Dzisiaj złapałam się na tym,, że znowu chciałam coś przyspieszyć: „niech będzie jesień i sezon dyniowy – mam ochotę na zupę i placki”…. o losie… przecież ona i tak nadejdzie a teraz cieszmy się pomidorami i ogórkami.

Nie narzekaj, nie marudź, doceniaj, naucz się cieszyć, bądź szczęśliwym człowiekiem i w końcu najważniejsze…

…zwolnij.. tylko od Ciebie zależy jak szybko płynie czas…

DSC_0183

DSC_0184

DSC_0187

DSC_0188

DSC_0190

DSC_0191

DSC_0192

DSC_0193

Please like & share:

One thought on “Czas przecieka ludziom przez palce

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *