Być jak Pippi Langstrumpf

Pamiętam jak w niedzielne popołudnie siedziałam po turecku na stole oglądając Pippi i wyobrażając sobie, że to ja. Choć na głowie miałam jasne, cienkie blond włosy z ledwością starczające na jednego warkocza – to te kilka piegów i nie okiełznana natura bez dwóch zdań pozwalały mi się w pończoszankę wcielać.

film Can’t Help Falling in Love 2017 streaming

Kiedyś myślałam nad listą podziękowań – byli tam rodzice, dziadkowie, przyjaciele, światowe autorytety i była ona… Astrid Lindgren. Dziękowałam jej za wszystkie cudowne książki jakie napisała ale najbardziej dziękowałam za Pippi. Zakochałam się w jej twórczości bez reszty a czytając książki zapominałam o całym świecie. Nagle zamiast we własnym łóżku byłam na kartach książki i miałam soczyste rude włosy. Kiedy nie czytałam wcale nie było lepiej – byłam odpowiednikiem Pippi w realnym świecie choć bez pomarańczowych włosów, walizki monet i nieprzeciętnej siły…

W zasadzie nie musiałam nikogo grać i nic udawać. Byłam po prostu sobą. Energii tyle, że mogłabym obdarować pół osiedla. Tam gdzie byłam ja – zawsze coś się działo….nie żeby specjalnie, tak po prostu przez przypadek…przecież ja nie chciałam żeby wazon spadł i rozbił się w drobny mak, ani żeby karnisz wyskoczył ze ściany…no a już w ogóle nie chciałam żeby sok się wylał i żeby kolczyk mamy wpadł do tego odpływu… tak jakoś pechowo zawsze szło inaczej niż bym chciała, jakby mi samej na przekór…ale przecież liczą się dobre chęci choć powiadają, że nimi piekło jest wybrukowane…

Pippi była dla mnie zawsze bratnią duszą… zwariowana, dobra, pomocna, wesoła a gdzieś głęboko smutna i samotna… kładąc się spać zamykałam oczy i zaciskając powieki powtarzałam do siebie, że chcę obudzić się w willi śmiesznotce, z panem Nilssonem na ramieniu, zjechać po poręczy wprost na grzbiet konia w kropki i poszybować z Anniką i Tommym na własnoręcznie skonstruowanym ptakolocie… i nikt by mnie nie powstrzymał ani policjanci ani złodzieje…

W prawdziwym życiu także ciężko było mnie okiełznać…

Gdybym była chłopcem nazwano by mnie Emil i wypędzano do drewutni ale jako dziewczynka mogłam być tylko nią… rudowłosą Pippi o ogromnym sercu i zwariowanych pomysłach. Do dzisiaj oglądam filmy z wielkim sentymentem, znowu stając się małą nieznośną Patrycją. Magda – koleżanka z klatki obok miała wszystkie części na vhs – pożyczałam je non stop.

Wiedziałam, że kiedyś będę chciała zarazić miłością do Pippi moje dzieci. Kacper raczej się nie daje, ale Milla powoli się zatraca 🙂 Oj gdybym kiedyś miała takie cudowne zabawki…. Oj gdybym miała taką drewniana willę i taką cudowną mała Pippi…. Ale nic nie szkodzi – nadrabiamy – bawimy się razem, a czasem nawet łapię się na tym, że bawię się sama…

Wspomnienia wróciły dzięki Pikinini – wspominam Wam o tym magicznym sklepie co jakiś czas i jeśli nadal będą mieć tak cudowny asortyment na pewno nie po raz ostatni 😉

Cudowną willę śmiesznotkę oraz bohaterów tej cudownej książki znajdziesz tutaj 🙂

DSC_0701

DSC_0705

DSC_0707

DSC_0708

DSC_0710

DSC_0712

DSC_0720

DSC_0721

Please like & share:
var addthis_config = {
url: „http://niepolka.pl/byc-jak-pippi-langstrumpf/”,
title: „Być jak Pippi Langstrumpf”
}

Please like & share:

6 thoughts on “Być jak Pippi Langstrumpf

  1. Piękny filmik, szkoda tylko, że taki krótki. My chyba jako tako za Pippi bardzo nie przepadałyśmy, aczkolwiek szybko by się to chyba zmieniło, gdyby dać nam tak piękne książeczki i zabawki z tą bohaterką w roli głównej.

  2. Oto prosty, latwy do wykonania kostium Pippi Ponczoszanki, na ktory skladaja sie – krotko mowiac – opadajace skarpetki i dwa druciki. Mowimy, jak wlasnorecznie i malym kosztem zrobic stoj dla malej Pippi na bal przebierancow.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *